Spacer, cisza, przestrzeń i spokój

Spacer, marsz, chód – aktywność fizyczna, której mamy w dzisiejszych czasach ogromny niedosyt. Siedzimy za biurkami często zgarbieni, zakrzepli niczym odlew z brązu. Wpatrzeni w ekrany komputerów męczymy nasze oczy długimi godzinami niebieskim, sztucznym światłem monitorów. Siedzimy przy maszynie, przy taśmie montażowej, za kierownicą samochodu, przed telewizorem, w poczekalni, w podróży. Coraz więcej z nas dużo siedzi, coraz mniej dużo chodzi.

Technologia, która przykuwa nas do ekranów daje też interesujące możliwości zaplanowania sobie wypoczynku. Wypoczynku, który będzie przeciwieństwem naszej codziennej rutyny. Zamiast siedzenia – chodzenie, zamiast wpatrywania się w monitor przed oczami i sztuczne światło – podziwianie odległych widoków i sycenie oczu zielenią. Nasze codzienne otoczenie nie jest naturalne, nie jest nawet zdrowe. Miejski hałas, smród ulicy, szarość betonu warto co jakiś czas zamienić na szum lasu, wilgotny zapach leśnego runa, kojąca zieleń drzew. Z dala od kabli, elektroniki i zalewu informacji można uwolnić głowę od masy informacji, których nie jesteśmy w stanie przetworzyć. Cisza, spokój i przestrzeń zadziałają jak pole tłumiące na myśli wibrujące w naszych głowach, myśli, których większość i tak przepadnie w gąszczu informacji.

Późna jesień to czas, w którym w górach panuje martwy sezon. Dni się przeważnie pochmurne, krótkie i chłodne. Poranki bywają mroźne i rześkie. To jest czas kiedy w górach można cieszyć się względnym spokojem i ciszą. Większość turystów nie ma ochoty wychodzić w góry kiedy dzień jest krótki i pochmurny. Mniej popularne miejsca stają się odludne, a te chętniej odwiedzane w większości odwiedzają ludzie, którzy nad ładną i ciepłą pogodę cenią sobie brak zgiełku i szumu. Cichy las albo szum drzew i wiatru są jedynymi towarzyszami. Na chłody i wilgoć sposobem będzie dobre ubranie oraz zwiększenie tolerancji na chłód.

Wybierając się na spacer górskimi szlakami można wybrać trasy łatwiejsze bądź trudniejsze. Każdy znajdzie w Polsce góry, które będą odpowiadać jego wydolności fizycznej. Istnieje wiele możliwości, gór bardziej wymagających i łagodnych pagórków. Mamy do wyboru całe mnóstwo położonych malowniczo miejscowości gdzie nie ma jarmarków charakterystycznych dla popularnych turystycznych kurortów, gdzie na każdym rogu nie gra głośna knajpiana muzyka. Ludzie udostępniający noclegi za bardzo niewielkie pieniądze zapewnią przyzwoite warunki do snu i podstawowej higieny. Bardzo łatwo można znaleźć miejsca gdzie oprócz przyzwoitego noclegu można ugotować sobie własny, zdrowy i smaczny posiłek. W prosty sposób można uniknąć zabierania ze sobą gotowego prowiantu, na który bardzo często składają się wysoko przetworzone produkty. Posiłek składający się z własnoręcznie przygotowanego, smacznego i swojskiego pokarmu, bardzo podnosi na duchu i ciele w trakcie wielogodzinnego spaceru.

Babia Góra w listopadzie
Babia Góra w listopadzie

Wybierając się na taką jedno czy kilkudniową wycieczkę ilość urządzeń technicznych zabranych ze sobą warto ograniczyć do minimum. Nie potrzebny jest laptop, tablet, odtwarzacz mp3. Warto mieć ze sobą jedynie telefon z dobrze naładowaną baterią, zegarek oraz ewentualnie smartfon. Przy pomocy smartfona z odbiornikiem GPS można w prosty sposób śledzić swoją pozycję na jednej z wielu dostępnych aplikacji. Nie należy zapomnieć o mapie turystycznej odwiedzanej okolicy. W mniej popularnych pasmach górskich oznakowanie szlaków bywa zaniedbane.

Mieszkając w pobliżu gór lub na północy kraju, wszędzie i zawsze można znaleźć spokojną i w miarę bezludną okolicę gdzie znajdują się różnego rodzaju szlaki turystyczne, ścieżki przyrodnicze i innego rodzaju trakty. Zażywanie kontaktu z przyrodą i odnalezienie ciszy, której na co dzień tak wielu ludziom brakuje to nie jest trudne wyzwanie. Spokojny, miarowy i długotrwały marsz jest jedną z najlepszych metod na pozbycie się zbędnej tkanki tłuszczowej i poprawienie swojego metabolizmu. Dzień lub dwa odpoczynku od miasta i spalin pozwala odetchnąć od bieżących spraw, wyciszyć się, zrelaksować, fizycznie zmęczyć, odprężyć oczy i zminimalizować ilość bodźców, które oddziałują na nas w dzisiejszym zelektronizowanym świecie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *