Mity na temat ketozy

Znaczenie słowa, które ginie pośród tłumu nadinterpretacji

Ketoza to modne ostatnio słowo, które dociera do coraz szerszego grona ludzi zainteresowanych żywieniem, zdrowiem czy fizjologią człowieka. Wraz z upowszechnianiem się tego słowa spowodowanym bumem na diety ketogeniczne (ketogenne) jego znaczenie ulega celowemu bądź nieświadomemu przekształceniu. Mylnie traktuje się ketozę jako system żywienia czy jako styl życia. Niektórzy rezerwują sobie ketozę tylko dla przypadków konkretnego sposobu odżywiania czy nazywają ketozą pewne strategie żywienia dla sportowców. Wszystkie te homonimy są tworzone, żeby posługując się mocno brzmiącym słowem „ketoza” stworzyć jakąś elitarność, wyróżnić się na tle tysięcy innych ludzi zajmujących się żywieniem. Jeszcze inni stosują zmienione znaczenie słowa „ketoza” w celach marketingowych, promocyjnych. Bardzo wielu ludzi uważa, że tylko pewien sposób rozwinięcia ketozy prowadzi do takiej „prawdziwej” ketozy (sic), że ketoza uzyskana innym sposobem to nie ketoza (sic).

Definicja ketozy i jej znaczenie praktyczne

Podręczniki fizjologi jasno definiują ketozę jako wyższą niż normalnie koncentrację ciał ketonowych (kwasu acetylooctowego, kwasu beta-hydroksymasłowego i acetonu) we krwi. Przy czym za normalny poziom uważa się ok. 0,1 mmol/dl, a stan ketozy to wielokrotnie wyższy poziom ciał ketonowych. Z ketozą mamy do czynienia niezależnie od tego w jaki sposób ten stan został wywołany, warunkiem wystarczającym jest tu odpowiedni poziom ketonów w krwi. Stan ketozy wywołuje pewne konsekwencje metaboliczne, ale sama ketoza pozostaje ketozą w fizjologicznym tego słowa znaczeniu. Jest bardzo ważnym, żeby odwołując się do ketozy używać jednego znaczenia tego słowa. Komunikując się z innymi ludźmi na tematy zdrowia, żywienia czy fizjologi powinno się używać precyzyjnych znaczeń wyrazów. Celowe rozmywanie znaczeń zakorzenionych w fizjologi prowadzi do nieporozumień w komunikacji w dziedzinie zdrowia ludzkiego, gdzie jasność i precyzja znaczeń jest szczególnie istotna.

Mity związane z ketozą i dietą ketogenną

Krąży wiele nieprawdziwych informacji na tematy związane z ketozą i dietą ketogenną. Najczęstszą przyczyną powielania nieprawdziwych informacji jest niepełne zrozumienie zjawisk, których dotyczy dana informacja. Poniżej postaram się wyjaśnić pewne błędy, które dotyczą ketozy, a które są często powielane.

Ketoza, a beta-oksydacja tłuszczów.

Ketoza nie jest równoważna z optymalną beta-oksydacją tłuszczów. Ketony nie powstają w procesie beta-oksydacji tłuszczów, a z końcowego produktu tejże czyli z acetylokoenzymu-A. Acetylokoenzym-A może także powstawać z niektórych aminokwasów.  Można być świetnie zaadoptowanym do pozyskiwania energii z kwasów tłuszczowych, a w ogóle nie rozwijać ketozy. Ketony mogą być także przetwarzane do kwasów tłuszczowych, a nadmiar energii nawet w towarzystwie ketozy nie powoduje utraty tkanki tłuszczowej. Wobec tego nie uprawnione jest stwierdzenie, że ketoza miałaby być stanem optymalnego spalania kwasów tłuszczowych.

Ketony służą nie tylko jako źródło energii

Powszechnie wiadomo, że ciała ketonowe (β-hydroksymaślan, kwas acetylooctowy i aceton) służą jako źródło energii. Jednak ciała ketonowe mają swoje miejsce w procesach anabolicznych. Ciała ketonowe służą między innymi jako substraty do produkcji cholesterolu, kwasów tłuszczowych oraz złożonych lipidów. We wczesnym okresie po urodzeniu ketony są bardziej preferowanym niż glukoza substratem do produkcji fosfolipidów i sfingolipidów w związku z zapotrzebowaniem związanym ze wzrostem mózgu i mielinizacją włókien nerwowych. W w/w okresie kwas acetylooctowy jest lepszym substratem do produkcji fosfolipidów w płucach niż glukoza. Fosfolipidy te służą głownie jako surfaktant płucny. Enzymy przetwarzające ciała ketonowe znajdują się we wszystkich tkankach ludzkiego ciała. Enzym biorący udział w syntezie cholesterolu z ketonów wykazuje wielokrotnie wyższą aktywność w wątrobie niż w innych tkankach ciała.

Ketony w moczu

Ketony są wydalane z moczem dlatego, że nerki nie są najwydajniejsze w ich filtrowaniu, a nie dlatego, że organizm nie potrafi wydajnie korzystać z ketonów. Ciała ketonowe rozpuszczają się w wodzie w związku z czym trafiają do moczu jak wiele innych substancji takich jak np. witaminy rozpuszczalne w wodzie. Obecność ketonów w moczu nie jest objawem celowego wydalania ketonów leczy „przedostawania” się ketonów do moczu. Ketony nie są tak cenną i kosztowną w syntezie substancją jak glukoza, więc nie ma potrzeby ich dokładnego filtrowana. Faktem jest że z czasem wydajność nerek w filtrowaniu ketonów wzrasta i mogą przestać być obecne w moczu w ilości wykrywalnej przez paski.

Ketony (aceton) są także wydalane przez płuca co też nie jest objawem niewydajnego ich użycia w organizmie.

Ciało ketonowe, którego stężenie mierzy się w moczu to kwas acetylooctowy. Jednak to nie jest jedyny rodzaj ciał ketonowych wydalanych z moczem. Także beta-hydroksymaślan znajduje się w moczu – jednak w znacznie mniejszej koncentracji.

Natknąłem się także na opinię, że organizm wydala ketony w moczu w celu uniknięcia kwasicy ketonowej (sic). Jest to absolutna nieprawda. Ketony pobudzają trzustkę do produkcji insuliny, która to hamuje ketogenezę i chroni tym samym organizm przed kwasicą ketonową. Kwasica ketonowa może rozwinąć się u osób, które cierpią na wrodzony niedobór enzymów przetwarzających ketony oraz u osób z niedoborem insuliny.

Utylizacja (zużywanie) ciał ketonowych w początkowym okresie ketozy

Powszechnie propaguje się mit, że po wystąpieniu ketozy mózg czy inne tkanki nie od razu zaczynają używać ketonów. Nie ma to żadnego uzasadnienia np. w przypadku mózgu. Zwiększony napływ ketonów do mózgu następuje od razu po wystąpieniu ketonemii czyli zwiększonego poziomu ketonów we krwi. Nie ma jakiejś ustalonej granicy czasowej, po której skokowo zachodzi tajemnicza adaptacja i to dopiero po niej ketony, które krążą we krwi mogły by zostać zużyte w celach energetycznych oraz w innych celach.

Typowym przykładem natychmiastowego zużycia ketonów jest ketoza wysiłkowa. Koncentracja ketonów we krwi rośnie w miarę wyczerpywania się glikogenu wątrobowego. Priorytetem wątroby w czasie wysiłku jest produkcja glukozy, kwas szczawiooctowy  zasilający cykl kwasu cytrynowego jest kierowany do procesu glukoneogenezy, wobec czego w komórkach gromadzi się nadmiar acetylokoenzymu A, który zasila wtedy ketogenezę. Zjawisko ketozy wysiłkowej występuje nawet u zawodników żywiących się wysoko węglowodanowo. Mięśnie szkieletowe i mięsień sercowy potrafią korzystać z ketonów jako źródła energii od razu.

Faktem jest, że  z wraz z wydłużaniem się ketozy zdolność utylizacji ketonów się zwiększa, ale nie następuje to skokowo i nie oznacza, że w pierwszych dniach ketozy organizm nie potrafi korzystać z ketonów. Zdolność wykorzystywania ketonów jest zakodowana w człowieku tak jak zakodowana jest zdolność do ich produkcji. Mogą się zdarzać przypadki osób, które mają problem z wykorzystaniem ketonów, ale są to osoby dotknięte niedoborem, najczęściej wrodzonym, enzymów ketolitycznych. U takich osób najczęściej rozwija się kwasica ketonowa.

Każda osoba, u której ketoza nie przekracza patologicznego poziomu ma zdolność do wykorzystywania ketonów.

Innuici nie są przykładem wieloletniej ketozy

Znaczna część populacji Innuitów (niefortunnie nazywanych Eskimosami, gdyż nazwa ta jest dla nich obraźliwa) posiada mutację genu CPT1A, który odpowiada za kodowanie białka odpowiedzialnego za transport długołańcuchowych kwasów tłuszczowych do mitochondriów. Mutacja P479L praktycznie uniemożliwia transport kwasów tłuszczowych za pomocą mechanizmu palmitoilotransferazy karnitynowej (CTP1). Prawdopodobnie z tego powodu Innuici posiadający tę mutację nie są w stanie produkować większej ilości ketonów, tzn. takiej ilości jaką my możemy produkować. Mimo tej mutacji Innuici na wysokich tłuszczach radzą sobie doskonale. Z tej także przyczyny Innuici nie są dobrym modelowym przykładem długoletniego życia w stanie ketozy, jednak są przykładem ludzi, u których beta-oksydacja kwasów tłuszczowych zachodzi bez problemu, a nie dochodzi do rozwoju ketozy.

Mam nadzieję, że rozjaśniłem nieco wątpliwości związanych z ketozą. Krąży także sporo mitów na temat samej diety nisko węglowodanowej. Być może poświęcę im uwagę w jakimś przyszłym wpisie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *