Kwas erukowy szkodliwość

Powszechnie przyjęło się twierdzić, że kwas erukowy ma szkodliwe działanie na organizm ludzki, jednak nigdy tej tezy nie udowodniono. Wiele jest nieporozumień w temacie kwasu erukowego, gdyż w diecie ludzi nie występuje on tylko w oleju rzepakowym czy musztardzie. Występuje w wielu powszechnie spożywanych przez ludzi rybach. Czy naprawdę jest się czego obawiać?

Występowanie, izomery

Kwas erukowy występuje powszechnie w nasionach roślin z rodziny kapustnych, np. rzepak, gorczyca. Największy udział kwasu erukowego występuje w tłuszczach nasion nasturcji. Kwas erukowy jest to jeden z izomerów kwasu dokosenowego. Powszechnie uważa się, że kwas erukowy występuje w rzepaku, ale rzadko wspomina się o tym, że kwas erukowy ma całkiem duży udział w tłuszczach pochodzących ze zwierząt morskich. W rzepaku występuje tylko jeden izomer kwasu dokosenowego – kwas erukowy. W tłuszczach ryb morskich czy ssaków morskich (pdf) występują przeważnie dwa izomery kwasu dokosenowego – kwas erukowy i kwas cetolenowy, w różnych proporcjach. W pokarmach pochodzenia morskiego kwas erukowy w największej ilości występuje w oleju rybim ze śledzia, oleju z wątroby dorsza, oleju z sardynek, oleju z łososia. Znajdziemy go w śledziu, w makreli, w sardynkach, w halibucie, w łososiu, w pstrągu, w karpiu, w orzachach makadamia, w tuńczyku, w małżach i ostrygach. Kwas erukowy występuje w wielu gatunkach glonów morskich, i być może w ten sposób trafia do ryb, a dalej do ssaków morskich i ludzi. Jeśli standardy zawartości kwasu erukowego w oleju rzepakowym są utrzymane to największym źródłem tej substancji w diecie są ryby zimnych wód.

Kwas erukowy szkodliwość (domniemana)

Strach padł na producentów oleju rzepakowego, kiedy wykazano, że szczury karmione wysoko erukowym olejem zapadały na stłuszczenie mięśnia sercowego (myocardial lipidosis). Wyhodowano nisko erukowe odmiany rzepaku, żeby uniknąć potencjalnej krzywdy jaka mógłby wyrządzić ludziom kwas erukowy w dużej ilości. Jednak jest kilka niewyjaśnionych kwestii. Olej z ryb morskich wywoływał podobne stłuszczenie serca u szczurów jak olej rzepakowy, jednak w trochę mniejszym stopniu. Stłuszczenie serca było przejściowe, po pewnym czasie szczury karmione pokarmem zawierającym kwas dokosenowy przystosowywały się i serce wracało do normy. Przystosowanie szczurów karmionych olejem rybim następowało szybciej, ale nie do końca wiadomo dlaczego tak się dzieje. Kolejny problem to różnice w metabolizmie tłuszczów u szczurów, u świń i u naczelnych. Eksperymenty przeprowadzano na świniach, a także na małpach. Okazało się, że zmiany w sercu zachodzą w dużo mniejszym stopniu u świń niż u szczurów. Młode świnki gorzej tolerowały wysoką podaż kwasu erukowego, co może mieć związek z niedojrzałością serca i wątroby u młodych osobników. Nieco mniejszą odpornością na stłuszczenie wykazywały małpy (Macaca fascucularis). Jednak stłuszczenie u małp występowało również u małp karmionych w 1/4 miksturą smalcu i oleju kukurydzianego. Po 6 do 12 miesiącach stłuszczenie zaczęło się zmniejszać. Inne badanie na makakach wskazuje, ze małpy dużo lepiej metabolizują kwas erukowy w sercu niż szczury.

Mówimy to o dawkach rzędu 2000 – 3000 mg na kg masy ciała. W przeliczeniu na człowieka 50 kg będzie to około 100 gramów kwasu erukowego, co odpowiadało by zjedzeniu ponad 3 kg wędzonej makreli.

Wpływ kwasu erukowego na człowieka

Tak naprawdę do dziś nie znaleziono dowodów na szkodliwość kwasu erukowego u ludzi. Nie ulega wątpliwości, że spożywanie szklanki oleju rzepakowego dziennie mogłoby zaszkodzić, ale nie tylko z powodu zawartości kwasu erukowego. Ogromna ilość kwasów tłuszczowych omega-6 oraz omega-3 nie jest zdrowa dla człowieka. Kawasy te w nadmiarze łatwo ulegają peroksydacji i tworzą różne niebezpieczne dla organizmu związki. Wróćmy jednak do kwasu erukowego.

Badania wykazały, że kwas erukowy jest bardzo dobrze trawiony przez człowieka. Ilości kwasu erukowego znalezione w sercach ludzi z regionów Indii (okolic Kalkuty) gdzie jest duże spożycie oleju musztardowego w żadnym wypadku nie były skojarzone z zaobserwowanym uszkodzeniem serca. We Francji gdzie jest duże spożycie oleju rzepakowego badanie epidemiologiczne w 1974 roku (sprzed czasów oleju nisko erukowego) wykazało, że na 254 788 przypadków śmierci z powodu niewydolności serca tylko 269 przypadków (0,11%) było zidentyfikowanych jako kardiomiopatia podobna do tej zaobserwowanej u szczurów karmionych olejem rzepakowym. We wszystkich 269 przypadkach znaleziono przyczynę w postaci konsumpcji alkoholu. W 1982 roku przeanalizowano serca 54 norweskich mężczyzn, którzy zginęli w wypadkach. Łagodne do średniego stłuszczenie znaleziono w 50% serc, jednak nie można tego skojarzyć ze spożyciem kwasu erukowego, który występował w ilości poniżej 1% w całości tłuszczów.

Uszkodzenia serca podobne do tych u szczurów były znajdowane u ludzi jednak nie było podstaw do tego, aby powiązać je ze spożyciem kwasu erukowego. Brak jest dowodów na to, że spożycie kwasu erukowego powoduje uszkodzenie serca u ludzi.

Jedną z populacji ludzi, którzy spożywali ogromne ilości kwasu dokosenowego (erukowego i cetolenowego) byli grenlandzcy Eskimosi. Ich pokarm zawierał bardzo dużo kwasu dokosenowego w postaci izomerów 22:1 omega-11 i 22:11 omega-9. Ludzie ci cieszyli bardzo dobrym zdrowiem i bardzo dobrą kondycją układu sercowo-naczyniowego. Duże ilości omawianego tłuszczu nie mogły raczej mieć negatywnego wpływu na ich zdrowie. Inne badania wykazały, że spożycie 200 gram makreli dziennie przez okres 3 tygodni nie spowodowało się pojawienia izomerów kwasu dokosenowego (22:1) w surowicy. Wskazuje to, ze kwasy te są w pełni lub prawie w pełni metabolizowane przez człowieka.

Podsumowanie

Nie ma podstaw ku temu, żeby obawiać się spożycia kwasu erukowego. Wbrew powszechnej opinii wydaje się, że spożycie umiarkowanych ilości tej substancji znajdującej się w naturalnych pokarmach jest zupełnie bezpieczne dla człowieka. Być może regularne spożywanie dużych ilości wysoko erukowego oleju rzepakowego czy musztardowego spowodowało by jakieś problemy, ale badania populacji francuskiej spożywającej niegdyś duże ilości wysoko erukowego oleju rzepakowego nie potwierdzają tych obaw. Inuci oraz inne ludy północy spożywające duże ilości izomerów 22:1 i żywiące się w tradycyjny sposób cieszą się dobrą kondycją serca i układu krwionośnego. Wydaje się, że niewielka ilość kwasu erukowego nie stanowi problemu w oleju rzepakowym, co nie oznacza, że to czyni zeń produkt zdrowy.

Aktualizacja (29.01.2015):

Kwas erukowy jest ogniwem pośrednim w biosyntezie kwasu nerwonowego. Kwas nerwonowy jest jednym z kluczowych składników otoczki mielinowej komórek nerwowych. Kwas nerwonowy wchodzi też w skład błon komórkowych innych komórek w ciele.

Foto: Thomas Kohler, CC BY-SA 2.0

Share

8 komentarzy

  • To bandycki artykuł sponsorowany przez producentów tej trucizny… To jedynie element kampanii pro eksterminacyjnej. Której celem jest zwiększenie zbytu tego surowca. W latach dziewięćdziesiątych chwalono się obniżeniem zawartości kwasu erukowego w rzepaku do 5%, co miało gwarantować jego nieszkodliwość w obliczu korupcyjnie uznanej normy. Dziś podważa się oraz ignoruje ostrzeżenia z tamtego okresu, jedynie po to by zwiększyć sprzedaż tej trucizny. Dezinformacyjna argumentacja erystyczna to misterium talmudycznej moralności, którą stosuje się jedynie po to by oszukać gorszą kastę społeczeństwa. Ludzi jest „zbyt wiele” a trująca chemia w żywności skutecznie przyczynia się do sukcesów eksterminacyjnych z jednoczesnym wzrostem wskazań finansowych rynku farmaceutycznego. Wystarczyłoby wyeliminować toksyczna chemię z produktów spożywczych by skutecznie zredukować zachorowalność na raka. Ale tego nie zrobi żaden nierząd, ponieważ siedzi w kieszeni prywatnego właściciela makulatury nazywanej dolarem. Dziś właściciel tej makulatury dzięki machinacjom strategii finansowych osiągnął monopol władzy światowej i robi co chce. Pozorna rywalizacja polityczna to jedynie parawan zasłony dymnej teatrzyku mupetów dla zdezorientowanej gawiedzi. Wszystkie strony medialnych konfliktów wojennych czerpią zysk z fałszu, który ma wspólne źródło. Oczywiście trudno w to uwierzyć do póki słonko świeci i ptaszki śpiewają a kiełbasy i piwa w lodówce nie brakuje…

    • Zbyt szybkie i głębokie oddechy są przyczyną zagrażającej życiu hiperwentylacji. Oddychanie czystym tlenem również zagraża conajmniej zdrowiu. Spożywanie nadmiernej (ca 5 i więcej litrów dziennie) ilości czystej wody „wypłukuje” minerały z organizmu i przeciąża układ krwionośny…, zaś częste mycie skóry powoduje zniszczenie płaszcza lipidowego i otwiera drogę grozźnym dla życia infekcjom.
      A, tak w ogóle (i szczegole), to samo nasze ludzkie życie jest w 100% „śmiertelną chorobą przenoszoną drogą płciową” (Zanussi). A pan tu pieprzysz głodne kawałki o truciznie, jaką jest zawierający kwas erukowy olej rzepakowy…
      Czyli podsumowując: jakbyś się pan nie obrócił dupa zawsze z tyłu…
      I co pan na to, panie Mądraliński?!

  • Porównanie organizmów ludzkich do funkcjonalności szczurzego organizmu, to jeden z przejawów posthitlerowskiego cynizmu laboratoryjnych psychopatów, których propaganda uznaje za naukowców. Kozy żrą cykutę i dają mleko… Może ci „nałóg_owcy” powinni je naśladować zgodnie z własną logiką?

    Dla producentów oleju rzepakowego mam propozycję. Niech przeznaczą zasoby rzepaku na zielony nawóz pod uprawę Słonecznika, a do tej pory wyprodukowany olej uznają za olej techniczny i zużyją go w roli paliwa. Szczęście pochodzi z uczciwości a nie z fałszu. Zatem życzę im szczęścia.

    • Niestety, olej słonecznikowy poprzez swoją nietrwałość i zawartość olbrzymiej ilości omega 6 a małej omega 3 (130-1)nie nadaje się na dłuższą metę do jedzenia. Rzepak ma ten stosunek 2-1.

  • Dobry artykuł. Zalecono mi, po zrobieniu badań genetycznych, spożywanie oleju rzepakowego ze względu na wysoką zawartość jednonienasyconych kwasów tłuszczowych i dlatego szukam informacji o tym oleju. Pozdrawiam. P.S. Naprawdę piszemy razem, proszę poprawić.

  • przeczytałem artykuł gdyż kolega z pracy choruje na jakąś odmianę stwardnienia . Kiedyś oglądałem włoski film jak rodzice przeprowadzili u swego dziecka skuteczną kurację olejem rzepakowym(z Polski) zawierającym kwas erukowy. Dziecko zaczęło chodzić. Jeśli ktoś dysponuje wiedzą na w/w temat proszę niech pisze -stefangluchowski@o2.pl. Pozdrawiam i z góry dziękuję.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *