Ketoza – co to jest? Ketoza żywieniowa. Ketoza, a hipoglikemia.

Ketoza jest to stan organizmu, który charakteryzuje się obecnością dużej ilości ciał ketonowych w ciele. Stan taki może mieć różne przyczyny. Obecnie konotacja słowa ketoza dla większości osób jest negatywna, a wiele osób mogło nie zetknąć się tym pojęciem. Negatywny oddźwięk ketozy ma źródło w skojarzeniu ketozy z kwasicą ketonową, która występuje u głównie u cukrzyków z cukrzycą typu I i jest stanem zagrażającym zdrowiu, i życiu. Należy tutaj dodać, że produkcja przez organizm ketonów z tłuszczu jest to zupełnie normalny proces, a ketony są zużywane głównie jako bardzo wydajne źródło energii w organizmie. Ketoza jest to bardzo nieformalne określenie, a słownik języka polskiego PWN zawiera zupełnie inne znaczenie słowa ketoza niż używane w medycynie i dietetyce.

Dla odróżnienia normalnego stanu metabolicznego człowieka od definicji medycznych określających stany chorobowe stworzono pojęcie ketozy żywieniowej (nutritional ketosis). Pojęcie to wprowadzili dr n. med. Stephen Phinney oraz dr Jeff Volek.

Ketoza żywieniowa jest to stan organizmu, w którym głównym źródłem energii organizmu są tłuszcze oraz powstałe z nich tzw. ciała ketonowe. Ketoza żywieniowa jest wywołana długotrwałym brakiem węglowodanów w diecie oraz umiarkowaną podażą białka. Podstawową różnicą miedzy ketozą żywieniową, a tradycyjnym modelem funkcjonowania organizmu polega na zmniejszonym zapotrzebowaniu na tlen oraz zmniejszonym zapotrzebowaniu na glukozę. Wynika to z tego, że komórki wykorzystujące tłuszcz w procesie oddychania komórkowego potrzebują znacznie mniej glukozy i tlenu. Większość komórek ludzkiego ciała ma możliwość pobierania energii zarówno z tłuszczu i ketonów, jak i z glukozy. Proporcje wykorzystania poszczególnych źródeł energii zależą od ich dostępności.

Tłuszcz będzie głównym źródłem energii w dwóch przypadkach:

  1. w przypadku długotrwałego braku pożywienia,
  2. w przypadku niskiej podaży węglowodanów oraz umiarkowanej podaży białka.

Przy czym w przypadku zupełnego, długotrwałego braku pożywienia lub węglowodanów i umiarkowanej podaży białka oraz dowolnej podaży tłuszczu głównym źródłem energii dla organizmu będzie tłuszcz zgromadzony w tkance tłuszczowej oraz tłuszcz z pożywienia. Logicznym jest, że dla pozytywnych efektów metabolicznych takich jak obniżenie poziomu glukozy czy insuliny znaczenie ma ograniczenie węglowodanów, a nie zupełny brak energii z pożywienia [1].

Przyjęło się, że mózg może odżywiać się tylko glukozą. Jest to powszechnie powielaną nieprawdą.

Ketony są bardzo ważnym i dobrym źródłem energii dla mózgu. W sytuacji kiedy mózg ma upośledzoną możliwość korzystania z glukozy, np. w przypadku choroby Alzheimera, ketony mogą stanowić alternatywne źródła energii dla mózgu poprawiając wydolność umysłową [2].

Innym zagrożeniem dla mózgu jest hipoglikemia. Powoduje nadmierne pocenie, nerwowość, tachykardię, wysokie ciśnienie krwi, uciskowy ból w klatce piersiowej, splątanie (zaburzenia umysłu), a w skrajnych przypadkach śpiączkę. U przeciętnie odżywiającej się osoby obniżenie poziomu glukozy we krwi do ok 18 mg/dl z dużym prawdopodobieństwem zakończyłoby się śpiączką hipoglikemiczną. Jednak duży poziom ciał ketonowych we krwi u osób z hipoglikemią wywołaną zastrzykiem z insuliny pozwolił uniknąć jawnych objawów charakterystycznych dla tego stanu [3]. Organizm zaadoptowany do wykorzystania ciał ketonowych jako źródła energii staje się bardziej elastyczny metaboliczne. Osoby z wywołaną hipoglikemią uniknęły jej objawów, gdyż w okresie braku glukozy ketony stały się głównym źródłem energii dla mózgu i układu nerwowego.

Glukoza jest niezbędna jedynie dla mózgu (choć w dużej części może on polegać na ketonach), rdzenia nerek (łac. medulla renis) oraz czerwonych komórek krwi (ze względu na to, że nie posiadają one mitochondrium). [4]

Ketoza jest adaptacją organizmu pozwalającą w czasie głodu wydajnie korzystać ze zgromadzonych zapasów. W czasie długotrwałych braków pożywienia ketony zmniejszają zapotrzebowanie na glukozę. Mniejsze zapotrzebowanie na glukozę powoduje wyhamowanie procesu glukoneogenezy, a to z kolei zmniejsza zapotrzebowanie na białko do produkcji glukozy. Dzięki temu organizm oszczędza mięśnie oraz inne tkanki i narządy. Podobny efekt można także osiągnąć przez zmniejszenie lub eliminację węglowodanów w pożywieniu jednocześnie ograniczając spożycie białka. Dieta spełniająca takie warunki zwie się dietą ketogenną lub dietą ketogeniczną. Ketozę wywołaną długotrwałym brakiem pożywienia można nazywać ketozą głodową.

 

  1. Carbohydrate restriction regulates the adaptive response to fasting Klein, S. & Wolfe, R.R., 1992. The American Journal of Physiology, 262( 5 Pt 1), pp.E631– 636.
  2. Effects of β-hydroxybutyrate on cognition in memory-impaired adults. – 2004 Reger, M.A. et al., 2004. Neurobiology of Aging, 25( 3), pp. 311– 314.
  3. Resistance to symptomatic insulin reactions after fasting. – 1972 Drenick, E.J. et al., 1972. The Journal of clinical investigation, 51( 10), pp. 2757– 2762.
  4. Essentials of Human Nutrition. Jim Mann, A. Stewart Truswell.

16 komentarzy

  • Czy mogłyby się Pan wypowiedzieć również na temat ciał ketonowych występujących u kobiet w ciąży? Czy mechanizm jest ten sam czy coś się zmienia?

    • Jeśli chodzi o stan ketozy to mechanizm u kobiet w ciąży jest taki sam jak u wszystkich ludzi. Wytwarzanie ciał ketonowych jest adaptacją, która pozwala na płynną zmianę głównego źródła energii w odpowiedzi na zmiany w proporcjach makroskładników w pokarmie lub niedobór energii. Obecność ciał ketonowych nie jest ani zła, ani dobra u zdrowego człowieka, ketony stymulują wydzielanie insuliny, która ogranicza ich produkcję. Dodam, że noworodki karmione wyłączenie mlekiem z piersi mają podwyższony poziom ciał ketonowych jako, że proces glukoneogenezy (wytwarzaniu glukozy przez wątrobę i nerki) nie działa sprawnie od razu po narodzeniu i zasadniczo dzieci przez cały czas karmienia wyłącznie piersią są w stanie lekkiej ketozy. To co się liczy w ciąży, to spożywanie różnorodnych, gęstych odżywczo, mało przetworzonych pokarmów i odpowiedniej ilości kalorii.

  • Super – bardzo dziękuję za odpowiedź.
    Myślę, że generalnie odżywiam się tak właśnie jak Pan napisał.
    Wątpliwości mam tylko co do ilości węglowodanów. Jem ich dużo więcej niż przed ciążą (choć i tak dużo mniej niż przeciętna kobieta w ciąży). Jednak zastanawiają mnie ciała ketonowe w moczu nawet czasami na bardzo wysokim poziomie.
    Inną kwestią jest test tolerancji glukozy (75g), który muszę zrobić. A czytając takie artykuły jak ten http://robbwolf.com/2010/09/06/gestational-diabetes-what-constitutes-low-blood-sugar/ mam spora obawę, że przez dietę „paleo” zdiagnozują mi cukrzycę ciążową. A z tego co zrozumiałam Robb Wolf tłumaczy to naturalną insulinoopornością kobiet w ciąży. Co Pan o tym myśli?

    • Obecnie insulina jest na tapecie. Wszyscy o tym mówią i wszyscy uważają, że jakakolwiek insulinooporność to stan patologiczny. W rzeczy samej mogę się zgodzić z Wolfem. Zmiana wrażliwości na hormony jest naturalnym zjawiskiem w organizmie, którego podstawowym zadaniem jest utrzymanie homeostazy. Na dietach niskowęglowodanowych większość glukozy pochodzi z produkcji przez wątrobę i nerki. Potrzebne są do tego aminokwasy (o czym pisałem we wpisie). Organizm oszczędza je przez zmniejszenie zużycia endogennej glukozy i więcej jest dla dziecka. Myślę, że o test tolerancji glukozy nie ma się co martwić. Tylko jeden ekstremalnie niskowęglowodanowy posiłek wieczorem przed porannym pomiarem może spowodować błędne zdiagnozowanie cukrzycy u kobiet w ciąży. Myślę, że na kilka dni przed testem wystarczy zwiększyć ilość węglowodanów w diecie do 150-200 gram, żeby wypadł on pomyślnie (tzn. w ramach oficjalnych norm) i można to osiągnąć pokarmami paleo (banany, bataty, mango – wybór jest naprawdę duży). Ciała ketonowe w moczu nie są objawem chorobowym leczy wynikiem niepełnej adaptacji do ketozy, nerki nie zaadaptowały się do odzyskiwania ciał ketonowych z krwi. Produkcję ketonów można „wyłączyć” przez spożycie większej ilości białek o dużej zawartości pewnych aminokwasów. Moim zdaniem lepiej wprowadzić zmiany do diety, aby czasowo przywrócić wyniki do norm laboratoryjnych i uniknąć zbędnych perypetii.

      Ps. W komentarzach nie widać linków. W wolnej chwili zmienię trochę style.

    • Też jestem na paleo i w ciąży. I oczywiście spełniłam kryteria rozpoznania cukrzycy ciążowej (OGTT) już w drugim trymestrze, co było do przewidzenia na paleo. Nie pomogło kilku dniowe zwiększenie ilości węgli przed badaniem). Naturalna jest pewna insulinooporność, podwyższona glukoza tylko na czczo i ketony w moczu. Ale dla tradycyjnych lekarzy to się równa cukrzyca ciążowa. Mój diabetolog kazał tylko sprawdzać glukozę i przy wynikach w normie (na czczo do 90, godzinę po posiłku do 120) nic nie zmieniać w diecie. No i sprawdzać hemoglobinę glikowaną (rośnie; z 4 do 5,7 u mnie). (Z kolei ginekolog juz dawno chciał mi dać insulinę na noc). Na czczo wcale nie jest łatwo mieć poniżej 90 jednostek na paleo, ale zwykle sie udaje. Wraz z upływem czasu ciążowego tolerancja na węglowodany się pogarsza – nie mogę zjeść np. daktyli czi figi suszonej- ja mam wtedy cukier powyżej dopuszczalnej normy (ok.1470-160), a paleomąż spokojnie moze zjeść kilka sztuk i mieć cukier OK. Cóż, hormony ciążowe zaburzają; pozbędę się łożyska, to i problem minie.
      Podsumowując – mała świadomość lekarzy może wywołać niepotrzebny stres, ale paleo jest zdrową dietą

  • Cieszę się, że potwierdził Pan moje przypuszczenia i dziękuję za wyrażenie swojej opinii.
    Wolałabym uniknąć tego testu z glukozą, bo poza wynikiem boję się, o to jak mój organizm zareaguje na taką dawkę czystej glukozy, gydż już od dawna jestem na zdrowej diecie. Obawiam się również o to, czy taki jednorazowy strzał glukozy nie będzie miał negatywnego wpływu na moje i dziecka zdrowie?
    A wracając do ketonów – może to też wynik u mnie tego, że dosyć mocno ograniczyłam białko, o czym czytałam m.in. tutaj (znowu linki..):
    http://thepaleodiet.com/paleo-diet-podcast-pregnancy-proteinand-paleo-diet/#.Vhu2X-ztlBc
    http://perfecthealthdiet.com/2010/07/the-danger-of-protein-during-pregnancy/
    Dlatego większej ilości białka też się trochę obawiam w ciąży.
    Czy z tym tez by się Pan zgodził?

    Ps. Wyrazy szacunku za wiedzę i super, że przekazuje ją Pan dalej m.in. na blogu =) Od jakiegoś czasu śledzę Pana wypowiedzi na różne tematy na FB i jestem pod wrażeniem. Z tego względu pytam o Pana opinie na tematy, które akurat aktualnie mnie dotyczą..

    • Do uniknięcia ketozy wystarczy nieduże zwiększenie białek i węglowodanów, nie trzeba wcinać samego mięcha. Dodam, ze diety niskowęglowdanowe, szczególnie redukcyjne (inne diety także) bywają obarczone pewnymi niedoborami pokarmowymi o czym planuję niebawem napisać. Niedobory owe mogą mieć wpływ na zdrowie dziecka w okresie ciąży i w życiu pozapłodowym. Ja nie analizowałem spożycia białka w odniesieniu do zdrowia dziecka w okresie płodowym i pozapłodowym, a Jaminet oparł się na badaniach obserwacyjnych, które nie biorą wielu czynników pod uwagę, np. stopnia przetworzenia pokarmu, albo tego, że badani byli urodzeni w czasach kiedy margaryny zaczęły robić furorę na Amerykańskim rynku. Dieta paleo to dieta polegająca na spożywaniu niskoprzetworzonych pokarmów, a te mają zupełnie inny wpływ na organizm niż pakowana sterylnie, przetworzona i konserwowana żywność. W przypadku zdrowiej, różnorodnej diety paleo różnica kilku procent kalorii spożycia białka nie powinna mieć większego znaczenia.

  • Dziękuję za wskazówki.
    A jeszcze dopytam o ten test tolerancji glukozy – czy starać się go uniknąć za wszelką cenę? Czy nie obawiać się wpływu tej dawki czystej glukozy na zdrowie moje i dziecka?

    • Należy zdecydować we własnym zakresie :). Nie słyszałem, żeby jednorazowa dawka cukru zaszkodziła. Polecam jeść pokarmy bogate w magnez, witaminy B1, B6, B9, omega3 – są ważne dla sprawnego metabolizmu cukru i wrażliwości na insulinę.

  • Ok. Byłam u badania..
    Wyniki chyba nienajlepsze..
    Faktem jest, że wieczorem przed badaniem starałam się jeszcze doładować tych węglowodanów, jak to poleca R.Wolf. Dlatego może na czczo glukoza tak wysoko.
    No ale reakcja po obciążeniu mnie zastanawia.. Czy to już stan przedcukrzycowy, czy efekt diety PALEO..?

    GLUKOZA
    Na czczo: 104,44 mg/dl
    Po 1h: 180,19 mg/dl
    Po 2h: 158,81 mg/dl

    INSULINA
    Przed obciążeniem: 7,1 mikroIU/ml
    Po obciążeniu (pkt 1): 67,6
    Po obciążeniu (pkt 2): 84,3

    • Dieta ketogeniczna jest bardziej restrykcyjna jeśli chodzi o spożycie węglowodanów i białka, gdyż te dwa makroskładniki w nadmiarze hamują produkcję ketonów. Ogólnie LCHF dopuszcza większą ilość białka i nieco więcej węglowodanów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *