Olej rzepakowy – właściwości (nie)zdrowotne

Olej rzepakowy – tłuste złoto XXI w. Jeden z najbardziej polecanych tłuszczy roślinnych. Według głównych nurtów dietetycznych doskonały i niezastąpiony, zdrowy, smaczny i uniwersalny. Wychwalany w mediach, przez naukowców i producentów. Olej rzepakowy dorobił się także witryny gdzie można poczytać o jego właściwościach zdrowotnych i kulinarnych.

Głównym powodem, dla którego olej rzepakowy jest tak ogromnie popularyzowany przez producentów jest bardzo niski koszt jego produkcji. Rzepak łatwo się uprawia, łatwo zbiera oraz łatwo przetwarza. Bardzo krótki okres wegetacji rzepaku jest decydującym czynnikiem, pozwalającym na uprawę rzepaku nawet w bardzo chłodnych strefach klimatycznych. Dawnymi czasy olej rzepakowy zawierał dużo kwasu erukowego, który jest toksyczny dla organizmu (powoduje uszkodzenie mięśnia sercowego przez zaburzenie gospodarki tłuszczowej mięśnia sercowego). Jednak łatwość produkcji oleju rzepakowego była dla producentów tłuszczów bardzo kusząca. Zainwestowano w badania, które pozwoliły na wyhodowanie odmian, których tłuszcz zawierał poniżej 2% kwasu erukowego. Niemniej jednak kwas ten w oleju rzepakowym występuje nadal. Regularne spożywanie oleju rzepakowego zapewne nie jest dla naszego serca obojętne. W 1000 gramowej butelce oleju rzepakowego może być do 20 gramów kwasu erukowego, co jest podobno światowym standardem. Jest powód, aby niezwłocznie zaprzestać konsumpcji tego oleju. Gorczyca jest bliskim krewniakiem rzepaku i jej nasiona zawierają kwas erukowy, więc spożycie musztardy także jest wątpliwe zdrowotnie.

Istnieją też inne powody, które świadczą przeciw olejowi rzepakowemu.

Zacznijmy od tego, że olej rzepakowy rafinowany to jest produkt wysoko przetworzony. Proces produkcji to jest łańcuch procesów fizycznych i chemicznych, które mają zmienić olej rzepakowy w bezwonną i bezbarwną tłustą ciecz, która swoim wyglądem i zapachem nie będzie odstraszać konsumentów. Najważniejsze punkty to płukanie w rozpuszczalniku pozwalające wydobyć tłuszcz pozostały po tłoczeniu, mycie w wodorotlenku, odwoskowywanie oraz podgrzewanie strumieniem gorącej pary w celu usunięcia smrodu powstałego w procesie produkcji.

Na stronie pokochajolejrzepakowy.pl możemy wyczytać informację, że rzepak uprawiany w Polsce nie jest modyfikowany genetycznie, w przeciwieństwie do tego z Kanady i innych rejonów świata:

„Dziś Polska jest trzecim w Europie, a Kanada (14 proc. produkcji) drugim po Unii Europejskiej (34 proc.) producentem rzepaku. Roślinę tę uprawia się na 33 mln hektarów ziemi na świecie. Jakie są różnice miedzy rzepakiem kanadyjskim i europejskim uprawianym również

w Polsce? Zasadnicze. Prawo Unii Europejskiej zabrania uprawy rzepaku modyfikowanego genetycznie. Wśród odmian rzepaku do uprawy, z dopuszczonych do uprawy w Europie, znajdują się tylko formy konwencjonalne, a więc niemające żadnego związku z GMO.

Tymczasem Kanada jest największym producentem transgenicznego rzepaku, aż 70%  wszystkich jego upraw stanowią odmiany GMO, takie jak Roundup Ready czy Liberty Link, odporne na działanie silnych herbicydów – środków ochrony roślin. Poza tym w Kanadzie uprawiany jest rzepak jary, podczas gdy w Polsce – ozimy, a do tej pory na świecie nie wyhodowano transgenicznej odmiany rzepaku ozimego.”

Interesujące jest to, że jednak Unia Europejska dopuszcza jednak uprawę rzepaku GMO. Modyfikacje polegają głownie na uodpornieniu rzepaku na działania herbicydów.

Główną zaletą oleju rzepakowego ma być zawartość kwasów tłuszczowych omega-3. Konkretnie chodzi o kwas α-linolenowy. Dodatkowymi zaletami mają być niska zawartość tłuszczów nasyconych oraz proporcje zawartości kwasów omega 6 (kwasu linolowego) do omega-3. Czy jednak te proporcje mają tak duże znaczenie i czy omega 3 z oleju rzepakowego są łatwo przyswajalne?

Kwas α-linolenowy (ALA) może być wykorzystany przez organizm dopiero po przekonwertowaniu go w kwasy EPA i DHA. Dopiero te kwasy omega 3 mogą być wykorzystane przez organizm. Proces konwersji kwasu α-linolenowego do EPA i dalej do DHA jest bardzo mało wydajny. Badania pokazują, że około 6% ALA jest przetworzone do EPA i ok 3,8% do DHA, ale to w przypadku diety bogatej w tłuszcze nasycone. [1] W diecie bogatej w tłuszcze omega 6 konwersja spada o dalsze 40 do 50%. Zaobserwowano nawet spadek stężenia DHA w pewnych przypadkach przy dużym spożyciu ALA. [2] Dodatkowo możemy się dowiedzieć, że to całkowite ilości spożywanych kwasów omega 3 i omega 6 mają wpływ na konwersję, a nie proporcję między  nimi.  [3] Przy dużym spożyciu omega 6 (kwasu linolowego – LA) konwersja ALA do EPA nadal będzie mała, nawet gdy podaż ALA będzie większa po to by zachować zakładane proporcje LA do ALA. Olej rzepakowy jest bogaty w tłuszcze omega 6, a ubogi w tłuszcze nasycone (ta niska zawartość jest podkreślana jako jego zaleta). Nieskonwertowany ALA może być wykorzystany tylko jako źródło energii i jest balastem dla organizmu, który musi być jak najszybciej zneutralizowany. Wielonienasycone kwasy tłuszczowe łatwo ulegają peroksydacji i tworzą toksyczne związki, które uszkadzają DNA, utleniają cholesterol LDL, niszczą mitochondria [4] i obciążają wątrobę, oraz prowadzą do otyłości.

Kolejną istotną wadą oleju rzepakowego poddanego rafinacji jest zawartość izomerów trans kwasów tłuszczowych powstała w procesie dezodoryzacji [5] oraz w takcie smażenia [6]. Przeprowadzono badania różnych marek olejów rzepakowych dostępnych w USA na zwartość izomerów trans kwasów tłuszczowych. Wnioski są dosyć szokujące. Stwierdzono, że przebadane oleje rzepakowe zawierały od 0.56% do 4.2% izomerów trans w całości kwasów tłuszczowych [7].

Izomery trans nienasyconych kwasów tłuszczowych mają szkodliwy wpływ na organizm człowieka. Powodują między innymi blokowanie wydzielania hormonu [8] prostacykliny, obniżającego ciśnienie krwi, hamującego agregację płytek i rozszerzającego naczynia krwionośne. Jego niedobór sprzyja miażdżycy. Pomimo, że przy wyrobie oleju rafinowanego celuje się na zawartość izomerów trans poniżej 1,5% [5], to jednak izomery te w tym oleju się znajdują. Należy dodać, że izomery trans kwasów tłuszczowych, konkurują z izomerami cis (tymi naturalnymi) w metabolizmie. Pozostaje mieć na uwadze, że naturalne izomery trans znajdujące się w tłuszczach nie są szkodliwe.

Stwierdzono, że olej rzepakowy obniża poziom testosteronu u szczurów [9].

Pomimo, iż olej rzepakowy obniża cholesterol to stwierdzono, że w długim okresie jego spożycie w zastępstwie tłuszczów nasyconych zwiększyło ilość przypadków śmierci z powodu chorób układu krążenia.

Wydaje się, ze jedyną istotną zaletą oleju rzepakowego jest jego niska cena.

Aktualizacja:

Po dokładnych poszukiwaniach napisałem nieco o kwasie erukowym. Wydaje się, że nie ma powodów, żeby obawiać się ilości które spożywa się na co dzień – zarówno w oleju rzepakowym, jak i w rybach.

Źródła:

  1. Gerster H. Can adults adequately convert alpha-linolenic acid (18:3n-3) to eicosapentaenoic acid (20:5n-3) and docosahexaenoic acid (22:6n-3)?. Int J Vitam Nutr Res. 1998;68(3):159-73.
  2. Burdge GC, Calder PC. Conversion of alpha-linolenic acid to longer-chain polyunsaturated fatty acids in human adults. Reprod Nutr Dev. 2005;45(5):581-97.
  3. Goyens PL, Spilker ME, Zock PL, Katan MB, Mensink RP. Conversion of alpha-linolenic acid in humans is influenced by the absolute amounts of alpha-linolenic acid and linoleic acid in the diet and not by their ratio. Am J Clin Nutr. 2006;84(1):44-53.
  4. Rogge MM. The role of impaired mitochondrial lipid oxidation in obesity. Biol Res Nurs. 2009;10(4):356-73.
  5. Wim De Greyt. Deodorization Edible Oil Processing, AOCS Lipid Library; Updated January 27, 2014
  6.  M. Carmen Dobarganes, Gloria Márquez-Ruiz, Jean Louis Sébédio, William W. Christie.Chemistry Analysis and Nutritional Aspects Frying Oil,  AOCS Lipid Library; Updated: December 22, 2011
  7. SEAN. O’KEEFE, SARA. GASKINS-WRIGHT, VIRGINIA. WILEY, I-CHEN. CHEN. LEVELS OF TRANS GEOMETRICAL ISOMERS OF ESSENTIAL FATTY ACIDS IN SOME UNHYDROGENATED U. S. VEGETABLE OILS, Journal of Food Lipids ,Volume 1, Issue 3, pages 165–176, September 1994
  8. Kummerow FA, Mahfouz MM, Zhou Q. Trans fatty acids in partially hydrogenated soybean oil inhibit prostacyclin release by endothelial cells in presence of high level of linoleic acid. Prostaglandins Other Lipid Mediat. 2007;84(3-4):138-53.
  9. Okuyama H, Ohara N, Tatematsu K, et al. Testosterone-lowering activity of canola and hydrogenated soybean oil in the stroke-prone spontaneously hypertensive rat. J Toxicol Sci. 2010;35(5):743-7.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *