Zime prysznice na wzmocnienie i odporność

Istnieje znane od dawna zjawisko nazywane hormezą. W skrócie polega to na tym, że organizm poddany małej dawce czynnika szkodliwego, stresu dostaje impuls do wzmocnienia odporności na ów czynnik w większej dawce.

Jednym z takich czynników jest terapia zimną wodą, z której wynikają różne, liczne korzyści. Zimne prysznice poddają ciało lekkiemu stresowi, który prowadzi do zwiększonej termogenezy, aktywuje adaptacyjny system naprawczy ciała do wzmocnienia odporności, zwiększa tolerancję na ból oraz stres, zapobiega i przeciwdziała depresji , łagodzi i zwalcza syndrom przewlekłego zmęczenia, zatrzymuje wypadanie włosów oraz stymuluje odpowiedź antyrakową.

Niektórzy ludzie zalecają, aby zacząć od ciepłej wody stopniowo obniżając temperaturę do całkiem zimnej tylko na koniec prysznica. Niektórzy mogą się obawiać mocnego dyskomfortu lub nawet nietolerancji na zimną wodę. Kiedy zaczniesz prysznic od razu od zimnej wody doznasz zjawiska „zimnego szoku”, mimowolnej odpowiedzi polegającej na nagłym szybkim oddechu oraz przyspieszonej akcji serca. Już to zjawisko samo w sobie jest bardzo korzystne. Wykazano, że rozmiar temperaturowego szoku zmniejsza się wraz z przyzwyczajeniem. Wydaje się, że ekspozycja na zimniejszą wodę (10C) wdaje się być skuteczniejsza niż na chłodną wodę (15C) w przyzwyczajaniu. Samo przyzwyczajanie jest najbardziej korzystne. Można wskazać analogię pomiędzy treningiem oporowym wysokiej intensywności oraz treningiem interwałowym, które to zwiększają tętno i prowadzą do długoterminowej adaptacji do stresu oraz ulepszonej wydolności krążenia i osiągów atletycznych.

Zimny prysznic dostarcza innego i prawdopodobnie uzupełniającego typu przyzwyczajenia do tego wynikającego z ćwiczeń. Badania grupy morsów porównywanej do grupy kontrolnej w ich fizjologicznej reakcji na zanurzenie w zimnej wodzie wykazały, że obie grupy odpowiadały na zimną wodę przez zwiększeniem termogenezy lecz u morsów nastąpiło to przez zwiększenie temperatury wewnątrz ciała. Morsy dostawały dreszczy znacznie później niż grupa kontrolna, u której występowały dreszcze by zwiększyć temperaturę bezpośrednio przy powierzchni ciała. Morsy tolerowały znacznie większe różnice temperatury i ich ciała lepiej gospodarowały energią. Adaptacja do zimna prowadzi do zwiększonego wydzielania takich hormonów jak adrenalina i tyroksyna, co prowadzi mobilizacji kwasów tłuszczowych i znacznej utraty tłuszczu w okresie 1 do 2 tygodni.

Jak widać zimne prysznice podobnie jak trening o wysokiej intensywności czy post przerywany dostarczają swoistych korzyści związanych z hormezą.

Jakie są subiektywne korzyści z zimnych pryszniców? Można ich wymienić trochę. Stosuję je już od kilku miesięcy.

  • znacznie lepsze samopoczucie, lepszy humor, weselszy nastrój,
  • działa bardzo pobudzająco, szczególnie z rana – nie znam szybszego sposobu na zwiększenie aktywności,
  • uodparnia na stres w innych dziedzinach życia,
  • uodparnia na przeziębienia,
  • utrwalenie reżimu zimnych pryszniców daje poczucie satysfakcji z osiągnięcia pewnej zmiany,
  • człowiek staje się twardszy,
  • obniża rachunki za wodę.

Jeśli masz drogi czytelniku zimną wodę w kranie to spróbuj. Pierwszy raz jest najgorszy. Potem już z górki. Należy się przekonać na własnej skórze. Nie należy brać zimnego prysznica w czasie infekcji, a także na wychłodzony organizm (np. po długiej wycieczce górskiej zimą).

Fot: Steven Depolo – flickr.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *