Witamina A – wyolbrzymiana toksyczność oraz kiepska dostępność z karotenu

Witamina to substancja, która spowoduje, że będziesz schorowany jeśli jej nie jesz

– Albert Szent-Gyorgyi, laureat Nagrody Nobla z dziedziny medycyny w 1937 r.

Wiele się mówi o odporności na choroby i infekcje w mediach, szczególnie w okresie jesiennym. Cynk, witamina C, witamina D, inne minerały i witaminy – ważne elementy w odpornościowej układance. Szczególnie witamina D jest ostatnio na tapecie.

Bardzo niedocenianą przez wielu ludzi jest witamina A. Ma ona ogromne znaczenie dla organizmu, ale niestety we współczesnej diecie nie występuje ona na tyle obficie [2], aby zaspokajać wszystkie potrzeby organizmu. Wynika to z dwóch podstawowych problemów.

Karotenoidy to nie witamina A

Wiele zaleceń dotyczących witaminy A dotyczy spożywania dużej ilości „witaminy A” w warzywach, owocach oraz tłuszczach z nasion oleistych. Jednak mało kto dodaje, że konwersja karotenoidów w organizmie człowieka zależy od wielu czynników. Jest to proces złożony, którego składowe nie zostały dokładnie poznane. W dzisiejszych czasach jakość żywności pozostawia wiele do życzenia. Skażenie otoczenia chemikaliami jest wysokie. Wiele zaleceń żywieniowych wskazuje na dietę nisko tłuszczową z dużą ilością zbóż. W takich warunkach ryzykownie jest zakładać, że konwersja karotenoidów do retinolu (witaminy A) będzie optymalna. Metabolizm witaminy A jest złożony i różne metabolity retinolu pełnią różne funkcje w organizmie.

Sytuacje, kiedy konwersja jest bardzo słaba są bardzo powszechne. Zbyt duża ilość spożywanych karotenoidów wpływa na spadek współczynnika konwersji – im więcej karotenoidów tym konwersja jest mniej wydajna. Konwersja jest także słaba u dzieci, a u niemowlęcia praktycznie żadna. [1]. Szacuje się, że współczynnik konwersji wynosi od 3,6:1 (oznacza to, że z 3,6 jednostek wagowych karotenoidów powstaje 1 jednostka wagowa retinolu) do nawet 28:1 [3].

Czynniki, które zmniejszają znacznie lub hamują zupełnie konwersję to:

  • otyłość, im poważniejsza tym gorzej,
  • choroby tarczycy, min. niedoczynność,
  • dieta nisko-tłuszczowa,
  • cukrzyca i inne problemy metaboliczne,
  • niewłaściwa flora bakteryjna w jelitach,
  • uwarunkowania genetyczne,
  • biegunka,
  • celiakia,
  • choroby trzustki.

Większość z powyższych problemów w dzisiejszych czasach występuje powszechnie. Założenie, że można uzupełnić zasoby witaminy A spożywając ją w nieaktywnej postaci jaką są karotenoidy jest dosyć ryzykowne. Niemniej jednak główne nurty dietetyczne nie widzą zagrożenia niedoborem witaminy A. Jednak istnieją badacze, którzy dostrzegają problem subklinicznego niedoboru [2] witaminy A. Powszechne problemy z funkcjonowaniem układu hormonalnego, z tarczycą, z częstymi infekcjami mogą być wskaźnikami, że spożycie witaminy A jest w dzisiejszych czasach jest zbyt małe, nawet jeśli nie prowadzi do klinicznych objawów niedoboru tej substancji.

Witamina A spełnia kluczową rolę w działaniu układu immunologicznego człowieka, w układzie hormonalnym, pełni wiele innych funkcji, które zostały opisane już dokładnie i wiele razy. Rola witaminy A w prawidłowym funkcjonowaniu układu odpornościowego jest tak ogromna [4], że pewni badacze nazwali witaminę A „czynnikiem antyinfekcyjnym” [5].

Lista funkcji witaminy A jest tak długa, że nie sposób jej zmieścić w jednym, krótkim artykule. Wynika z tego jedno – witamina A jest substancją ogromnego znaczenia, a ryzyko niedoborów istnieje. Przy czym nie należy się nabierać na niektóre triki zwiększające zawartość witaminy A w wysoko-przetworzonych produktach. Produkty fortyfikowane syntetyczną witaminą A nie mają takiej wartości jak naturalne produkty (np. masło) bogate w tę substancję.

Najważniejsze funkcje witaminy A

  • ogromna rola w prawidłowym widzeniu i funkcjonowaniu oczu,
  • regulacja ekspresji genów,
  • szeroko rozumiana odporność, w tym utrzymywanie bariery pomiędzy światem zewnętrznym, a ciałem, barierą tą jest błona śluzowa,
  • wzrost i rozwój organizmu,
  • produkcja czerwonych krwinek,
  • krocie innych funkcji.

Nieścisłości związane z toksycznością witaminy A.

Ogromnie dużo się pisze o ostrożności w suplementacji witaminy A, a nawet w spożywaniu niektórych produktów zawierających duże ilości witaminy A (wątroba zwierząt, tran, olej z wątroby dorsza). Wiele osób stosuje takie suplementy jak olej z wątroby dorsza, wiele osób jada wątróbkę lecz dotychczas praktycznie nie zdarzył się przypadek przedawkowania witaminy A. Owszem witamina A może być toksyczna, ale w pewnych, sztucznie wywołanych warunkach.

Sztucznie wywołana toksyczność witaminy A:

„Toksyczność witaminy A może być ostra (zwykle z powodu przypadkowego połknięcia przez dzieci) lub chroniczna. W obu przypadkach zwykle występują bóle głowy lub zwiększone ciśnienie wewnątrz czaszkowe. Ostra toksyczność powoduje nudności i wymioty. Chroniczna toksyczność powoduje zmiany skórne, zmiany włosów i paznokci, nieprawidłowe wyniki badań wątroby oraz wady rozwojowe płodu. Zwykle diagnozuje się to kliniczne. Dopóki nie wystąpią wady płodu korekcja dawki prawie zawsze prowadzi do wyzdrowienia.

Ostra toksyczność witaminy A występująca u dzieci zwykle zdarza się przypadkowo poprzez zażycie ogromnej dawki > 300 000 UI. U dorosłych ostra toksyczność wystąpiła u arktycznych odkrywców, którzy spożyli wątrobę niedźwiedzia polarnego lub foki, które to zawierają kilka milionów jednostek witaminy A.

Chroniczna toksyczność u starszych dzieci i dorosłych zwykle rozwija się po zażywaniu dawek rzędu 100 000 UI dziennie przez kilka miesięcy. Terapia mega-witaminowa jest przyczyną tak samo możliwą jak masywne dzienne dawki (od 150 000 do 350 000 UI) witaminy A lub jej metabolitów, które są czasem przepisywane na trądzik guzkowy lub inne choroby skórne. U dorosłych, którzy spożywają powyżej 4500 UI dziennie może rozwinąć się osteoporoza (wyjaśnienie w dalszej części tekstu). Wady wrodzone zdarzają się u dzieci, których matki przyjmują izotretynoinę.” [6]

Czy jest zatem podstawa, aby obawiać się toksyczności ze strony witaminy A? W pewnym stopniu tak – suplementy z witaminą A należy przechowywać w miejscu niedostępnym dla dzieci. Należy się także wystrzegać syntetycznych form witaminy A oraz ich pochodnych takich jak np. izotretynoina. Kolejną obawą jest domniemany rozwój osteoporozy spowodowany spożywaniem większych dawek witaminy A – ale czy uzasadnioną? Odpowiedź brzmi – nie.

Witamina A jest jedną z kilu witamin rozpuszczalnych w tłuszczach i praktycznie w naturalnej postaci nigdy nie występuje sama. Towarzyszą jej witaminy D, K2, E, z których najbardziej kluczowa jest witamina D. Witaminy A, D i K2 działają synergiczne, tak jak występują wspólnie w naturalnych zwierzęcych tłuszczach. Witamina D bez obecności witaminy A nie pełni wydajnie swojej roli w metabolizmie wapnia i rozwoju kości, tak samo witamina A przy niedoborze witaminy D nie będzie spełniać pewnych ważnych funkcji. Kierując się zasadami naturalnego odżywiania nie ma żadnych podstaw do tego, żeby obawiać się jakiejkolwiek toksyczności ze strony tej dobroczynnej substancji. Włączenie do diety naturalnych produktów, które zawierają witaminę A (oraz wiele innych cennych składników) zapewne przyniesie wiele korzyści organizmowi. Jedną z tych korzyści będzie wzmocniona odporność na wszelkiego rodzaju infekcje.

Suplementacja witaminy A

Suplementację witaminą A można rozważyć w następujących przypadkach:

  • zwiększona ekspozycja na promienie słoneczne,
  • osłabiona odporność,
  • powtarzające się infekcje,
  • problemy trawienne,
  • nieprawidłowa praca wątroby,
  • kiepskie widzenie w nocy (kurza ślepota),
  • dieta niskotłuszczowa (preferowana zmiana na dietę wysoko tłuszczową)
  • wegetarianizm i weganizm,
  • zwyrodnienie plamki żółtej,
  • sucha skóra i włosy,
  • zbyt suche błony śluzowe,
  • słabe i prążkowane paznokcie,
  • chroniczne stany zapalne,
  • alergie i astma,
  • słabe kości i zęby,
  • problemy z utrzymaniem poziomu witaminy D,
  • nadwaga lub otyłość,
  • przebyty nowotwór.

Najlepszymi źródłami witaminy A są źródła naturalne, bogate także w witaminę D. Można tu wymienić olej z wątroby dorsza, masło, podroby – głównie wątroba. Z roślinnych źródeł najlepszym jest surowy olej palmowy.

Żródła:

  1. Jennings, I. W. Vitamins in Endocrine Metabolism. Charles C. Thomas Publisher, Springfield, Illinois.
  2. Stephens D, Jackson PL, Gutierrez Y. Subclinical vitamin A deficiency: a potentially unrecognized problem in the United States. Pediatr Nurs. 1996;22(5):377-89, 456.
  3. Tang G. Bioconversion of dietary provitamin A carotenoids to vitamin A in humans. Am J Clin Nutr. 2010;91(5):1468S-1473S.
  4. Semba RD. Vitamin A, immunity, and infection. Clin Infect Dis. 1994;19(3):489-99.
  5. VITAMIN A AS AN ANTI-INFECTIVE AGENT. Br Med J. 1928;2(3537):691.
  6. Larry E. Johnson, MD, PhD. „Vitamin A (Retinol)”
Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *